Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obrazy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obrazy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Stare trzewiki

STARE TRZEWIKI

Van Gogh podejmował ten temat wiele razy. Jest to aluzja do jego upodobania do dalekich przechadzek, podczas których szukał nowych pejzaży i zapamiętywał kształty codziennej rzeczywistości. Frank Elgara napisał kiedyś: „ Są to stare zdeformowane buty, otwarte, wykrzywione\, które mówią o ubóstwie, biedzie, zmęczeniu i nie kończących się wędrówkach. Odkrywają one niepowodzenia ich właściciela i jego wycieńczenie; za ich pośrednictwem dostrzegamy znużenie i wyczerpanie  całej ludzkości”. Podobnie na ich temat wypowiadał się również Heidegger: „W mroku butów jest zapisane zmęczenie spracowanego kroku. W mocnym ciężarze buta kryje się powolna i uporczywa droga przez pola”. Czyżby buty stały się autoportretem?

Autoportrety

AUTOPORTRET Z PALETĄ I PĘDZLEM

„ Powiadają – i chętnie w to wierzę – że trudno znać samego siebie, ale nie jest też łatwo namalować siebie. Otóż teraz, z braku innego modela, pracuję nad dwoma autoportretami(…) Jeden zacząłem pierwszego dnia, kiedy wstałem, byłem chudy i blady jak diabeł. Ten jest ciemny, fioletowo-niebieski, twarz biaława z żółtymi włosami, a więc działanie koloru”.

AUTOPORTRET 1889

Jest to ostatni z około czterdziestu autoportretów. W liście do młodszej siostry napisał: „ Co mnie w moim zawodzie pasjonuje najbardziej, w znacznie, ale to w znacznie większym stopniu niż wszystko inne, to portret, portret nowoczesny (…) nie staram się o podobieństwo fotograficzne, ale o mocny wyraz, używając jako środka ekspresji nowoczesnego rozumienia koloru” W kolejnym liście, tym razem już do Thea czytamy: „ Posyłam Ci dziś mój autoportret; trzeba mu się przyglądać przez pewien czas; mam nadzieję, że zobaczysz jak uspokoiła mi się twarz, choć spojrzenie jest jeszcze bardziej nieokreślone niż dawniej – tak mi się przynajmniej zdaje”.

czwartek, 12 stycznia 2012

Gwieździste niebo

„ Czuję tę straszną potrzebę – powiem to słowo – religii: toteż wychodzę nocą, żeby malować gwiazdy.”
GWIEŹDZISTA NOC NAD RODANEM


 
„Niebo jest zielononiebieskie, woda koloru błękitu królewskiego, ziemia ma barwę fiołkoworóżową. Miasto jest niebieskie i fioletowe, oświetlenie gazowo żółte, a refleksy koloru rudego złota przechodzą aż w zielonkawy brąz. Na niebieskozielonej powierzchni nieba migocze zielono i różowo Wielka Niedźwiedzica, i ten blady i dyskretny blask kontrastuje z grubiańskim złotem gazu. Na pierwszym planie dwie barwne figurki zakochanych”  W pewnym sensie odnosi się do niego również fragment innego listu „ Tu powstaje odwieczny problem: czy życie całe jest dla nas widoczne, czy przed śmiercią znamy tylko jedną hemisferę? (…) Widok gwiazd wywołuje u mnie zamyślenie tak samo jak czarne punkty na mapie geograficznej, oznaczające miasta i miasteczka. Dlaczego, powiadam sobie, świetliste punkty firmamentu miałyby być dla nas mniej dostępne niż czarne punkty na mapie”.
GWIEŹDZISTA NOC

Jedzący kartofle

JEDZĄCY KARTOFLE





Zjadacze kartofli to przełomowe dzieło Vincenta van Gogha- jest to ostateczna wersja obrazu; istnieją jeszcze dwie inne, nieco wcześniejsze.
 W liście z kwietnia 1885 roku van Gogh napisał „ Chciałem malując dać wyobrażenie o tych prostych ludziach, którzy w świetle lampy jedzą swoje kartofle, biorąc je rękami z półmiska-tymi samymi rękami, którymi kopali ziemię, gdzie one rosły; obraz przywołuje więc pracę i sugeruje, że Ci wieśniacy uczciwie zasłużyli sobie na swoja strawę (…) Nie pragnąłbym wcale, żeby wszyscy uznali płótno za ładne czy dobre (…) Ten kto woli mdłego wieśniaka, niech szuka gdzie indziej. Co do mnie wierzę, że lepsze rezultaty daje malowanie surowości, niż przydawanie im ładności konwencjonalnej”.

środa, 11 stycznia 2012

Wirtualna podróż do Muzeum Van Gogha w Amsterdamie


- zapraszamy.


„Ale drogi, którą idę, muszę się trzymać; jeśli nic nie będę robił, nie będę studiował, poszukiwał, będę zgubiony. A wtedy biada mi!”



(za: "Vincent van Gogh", Ingo F. Walther)

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Komentarze do obrazów. Nocna kawiarnia


NOCNA KAWIARNIA


Sierpień 1888 – „ Dziś zacznę prawdopodobnie wnętrze kawiarni, gdzie przesiaduję wieczorem , w gazowym świetle.
Jest to kawiarnia, którą nazywają tu „ nocną”, zdarza się tu dość często, że kawiarnie pozostają otwarte przez całą noc. „Włóczędzy nocni” mogą w nich znaleźć schronienie, jeśli nie mają na zapłacenie pokoju albo jeśli są zbyt pijani, żeby im wynajęto pokoju” Kafejka zdaje się być przystanią ludzi zniszczonych i załamanych „ Próbowałem przekazać że kafejka jest miejscem gdzie można zniszczyć samego siebie, popaść w szaleństwo, albo popełnić zbrodnie”.

niedziela, 8 stycznia 2012

Komentarze do obrazów



ŻNIWIARZ
SIEWCA












Wrzesień 1889 – „ Walczę z obrazem rozpoczętym kilka dni przed moją niedyspozycją, jest to żniwiarz, płótno całe żółte, okropnie grubo malowane, ale motyw był piękny i prosty. Widzę w tym żniwiarzu-niewyraźną postać, która w okropnym żarze miota się jak diabeł, żeby dać sobie radę ze swoimi zadaniami – widzę w nim obraz śmierci, w tym sensie, że ludzkość jest zbożem, które się kosi. Jest to przeciwieństwo siewcy, którego namalowałem przedtem. Ale w tej śmierci nie ma nic smutnego, wszystko dzieje się w pełnym świetle, w słońcu, które zatapia pejzaż w delikatnym złotym blasku.” W ciągu kolejnych dni pracy nad obrazem czytamy „ Pracuję jak potępieniec, szał pracy ogarnął mnie bardziej niż kiedykolwiek. Może będzie ze mną tak jak z Delacroix, który mówił, że „odnalazł malarstwo kiedy nie miał już zębów i brakło mu tchu.” Kiedy obraz został ukończony van Gogh napisał: „ żniwiarz jest gotów, myślę, że ten obraz weźmiesz do siebie – jest to obraz śmierci, o jakiej mówi nam wielka księga natury, ale ja chciałem, żeby to było „niemal uśmiechnięte. Płótno jest żółte, prócz linii fioletowych wzgórz, bladożółte…”.